w

Chwilę po porodzie zamordowała swojego synka. Jego zwłoki znalazła sąsiadka.

34-letnia mieszkanka niewielkiej miejscowości na południu Polski zaszła w ciążę z jednym z mężczyzn, których poznała przez Internet. Niestety, nie wiedziała jednak który z nich jest ojcem i nie starała się nawet tego dowiedzieć.

Kobieta przez cały czas skutecznie ukrywała ciąże przed wszystkimi a także planowała, jak rozwiąże swój problem. Kiedy nadszedł czas porodu, 34-latak zeszła do piwnicy swojego domu, gdzie urodziła dziecko, które następnie przygniotła starymi ubraniami i materacem, w ten sposób doprowadzając do śmierci malucha. Jak udało się ustalić śledczym, po tym zdarzeniu kobieta umyła się, przebrała i wróciła do codziennych obowiązków.

Do miejsca, w którym popełniła morderstwo wróciła dopiero po kilku dniach. Zwłoki synka włożyła wtedy do worka z ubraniami, które następnie próbowała spalić. Nadpalone zwłoki chłopca dostrzegła jednak sąsiadka 34-latki, która wezwała na miejsce policję. Wtedy też wszystko wyszło na jaw. Matka dziecka została zatrzymana i postawiona przed sądem, który wykorzystując zgromadzone na miejscu zbrodni dowody, skazał ją na 15 lat więzienia.