w

Uratowali psy, które były regularnie wykorzystywane przez nastolatków. Za swój czyn mają zostać ukarani.

Wydawać by się mogło, że dzięki wycofaniu niektórych obostrzeń, to liczba mandatów za ich nieprzestrzeganie znacznie spadnie. Niestety, prawda jest całkiem inna. Doskonale przekonali się o tym wolontariusze ze stowarzyszenia ratującego zwierzęta przed znęcaniem się.

Przedstawiciele organizacji, kilka tygodni temu udali się na miejsce jednego ze zgłoszeń by uratować zwierzęta, nad którymi znęcała się dwójka dzieci. Ze względu na fakt, iż właściciele zwierzaków byli pod kwarantanną, wolontariusze zmuszeni byli wyposażyć się w odpowiednie stroje ochronne oraz zachować wszelkie środki ostrożności. Mimo to, działacze zostali srogo ukarani.

psiaki

Niedługo po ich interwencji, policja złożyła bowiem do sanepidu wniosek o ukaranie organizacji. Funkcjonariusze uważają bowiem, że wolontariusze powinni współdziałać ze służbami. W rzeczywistości jednak nie istnieją przepisy, które nakazywałyby działaczom interweniować przy obecności policji. Co więcej, o całym zajściu poinformowani byli m.in. kurator sądowy oraz dzielnicowy. Władze organizacji zapowiadają odwołanie się od decyzji organów ściągania. Twierdzą bowiem, że ukaranie wolontariuszy za przeprowadzenie interwencji jest niezgodne z prawem.