Każda noc przynosiła nowe obawy – dźwięki dochodzące z zewnątrz, nietypowe odgłosy natury, a nawet obecność skorpionów, które zdawały się być stałym elementem otoczenia.
Mimo iż starałam się adaptować i znaleźć w tym wszystkim pewien urok egzotyki, nie mogłam pozbyć się poczucia obcości, które coraz bardziej narastało w moim wnętrzu.
Kultura, tradycja i codzienne życie w Togo
Yao, który codziennie angażował się w działalność wolontariacką w lokalnym szpitalu, próbował mi wytłumaczyć, jak wygląda codzienne życie w jego ojczyźnie.
Opowiadał o lokalnych zwyczajach, rytuałach oraz o wierzeniach, które od pokoleń kształtowały społeczność, ale dla mnie, przyzwyczajonej do bardziej uporządkowanego i przewidywalnego stylu życia w Polsce, były one zarówno fascynujące, jak i trudne do zrozumienia.
Każda próba wyjścia na ulicę niosła ze sobą nowe doświadczenia – dzieci wołały „Yovo!”, co miało oznaczać „biały”, przypominając mi, że moja obecność tutaj jest czymś nietypowym.
Te drobne, acz znaczące sygnały kulturowe, sprawiały, że coraz bardziej zaczynałam zastanawiać się, czy naprawdę pasuję do tego miejsca i czy moja obecność nie jest tu tylko przypadkowa.
Wewnętrzne rozterki i decyzja o powrocie
Z biegiem czasu poczułam, że ciężar nowej rzeczywistości staje się dla mnie nie do zniesienia.
Każdy dzień w Togo przynosił kolejne wyzwania – od walki z nieprzyjemnym klimatem, przez codzienne trudności związane z podstawowymi warunkami życia, aż po głębokie poczucie wyobcowania, które narastało z każdą minutą spędzoną w kraju, gdzie czułam się obca.
Pewnego dnia, kiedy w naszym małym domu pojawiły się termity, które zaczęły niszczyć elementy, które do tej pory stanowiły część naszego wspólnego życia, poczułam, że nie dam już rady dłużej walczyć z tymi przeciwnościami.
Mimo że Yao błagał mnie, żebym została, tłumacząc, że nasza obecność jest tu potrzebna, moje serce i umysł już dawno podjęły decyzję o konieczności powrotu do Polski.
Decyzja ta była bolesna – wiedziałam, że oznaczałaby rozstanie nie tylko z Yao, ale także z częścią nowej kultury, którą zaczęłam odkrywać. Jednak głęboko w sobie czułam, że dalsze pozostawanie tutaj nie jest dla mnie rozwiązaniem, które przyniesie mi wewnętrzny spokój i poczucie bezpieczeństwa.
Pożegnanie z Togo – ciężkie chwile rozstania
Dzień wyjazdu z Togo był jednym z najbardziej emocjonalnie naładowanych momentów w moim życiu.
Pożegnanie z krajem, który na swój sposób zdawał się być pełen tajemnic i egzotycznych opowieści, było równie bolesne, jak rozstanie z ludźmi, którzy choć różnili się od tych, których znałam w Polsce, stali się częścią mojego życia.
Yao, który na tyle starał się, aby mnie przekonać, bym została, patrzył na mnie z mieszaniną smutku i rezygnacji, lecz nie potrafił zatrzymać mojej decyzji.
W samym momencie, kiedy opuszczałam dom, czułam, jakby kawałek mojego serca został tam, w Togo, pomiędzy murami, które świadczyły o codziennych zmaganiach tej niezwykłej krainy.
Podróż powrotna do Polski była pełna refleksji – w myślach rozważałam, czy decyzja o powrocie była słuszna, czy może gdzieś w głębi duszy jeszcze marzyłam o powrocie do tego egzotycznego świata.
Pierwsze dni po powrocie do Polski
Powrót do Polski był dla mnie doświadczeniem pełnym sprzecznych emocji. Z jednej strony czułam ulgę, że wróciłam do miejsca, które znałam od zawsze, z drugiej zaś – tęskniłam za Yao i za wszystkimi niezwykłymi chwilami, które spędziłam w Togo.
Pierwsze dni w Polsce były dziwne i nieco niepewne – zmagałam się z adaptacją do codziennego życia w zupełnie innej atmosferze, a wspomnienia egzotycznego kraju ciągle nawiedzały moje myśli.
Jednak czas nieubłaganie płynął, a nowe wyzwania zaczęły przybierać formę codziennego życia, które zmuszało mnie do stawiania czoła własnym emocjom i poszukiwania równowagi między przeszłością a teraźniejszością.
Niespodziewane wieści – nowy rozdział w życiu
Kilka tygodni po powrocie odkryłam, że w moim życiu zaczynają dziać się kolejne niespodzianki, które zmieniają wszystko. Zrobiłam test ciążowy i z ogromnym zdumieniem dowiedziałam się, że spodziewam się dziecka.
Ta nowa informacja obudziła we mnie wiele sprzecznych uczuć – radość i nadzieję mieszały się z lękiem i niepewnością, czy będę w stanie pogodzić nowe obowiązki z codziennymi wyzwaniami, jakie niosło ze sobą życie w Polsce.
Kontynuację historii znajdziesz na następnej stronie…